Horner: kwalifikacje będą kluczowe
16.03.2010
Wydawało się, że Sebastian Vettel ma zwycięstwo GP Bahrajnu w kieszeni. Jednak zespół Red Bull Racing wyjechał z Bahrajnu rozczarowany – po awarii samochodu Vettel musiał odpuścić i ostatecznie – mimo wszystko szczęśliwie – dojechał do mety na 4. miejscu.
Christian Horner – szef zespołu – zadowolony jest jednak z tempa, jakie pokazał ich bolid zarówno w kwalifikacjach, jak i wyścigu:
Na początku wydawało się, że macie wyścig pod kontrolą
Do 33 okrążenia wszystko było pod kontrolą. Wtedy Sebastian odczuł utratę mocy. Na miękkich oponach jechał świetnie i zbudował bezpieczną przewagę, która pozwoliła nam kontrolować Ferrari. Potem na twardych oponach Fernando zaczął naciskać, ale Sebastian był w stanie zareagować bez problemu. Kontrolował wyścig.
Najbardziej imponujące było to, jak dostosował się do jazdy uszkodzonym samochodem na ostatnich okrążeniach. Trzymał Rosberga z tyłu – był świetny w środkowym sektorze, bo na prostych narażony był na atak. Pocieszające jest, że mamy tempo, rozczarowujące jest przegrać, bo zwycięstwo było bardzo prawdopodobne.
Jak podsumowujesz wyścig Marka Webbera?
Niestety, stracił pozycję w pierwszym zakręcie, a w tym formacie wyścigu wyprzedać nie mógł. Nie mógł też zjechać na postój, bo wyjeżdżając trafiłby na największy ruch na torze. Kiedy miał czysty tor przed sobą, nie miał już opon. Zjechał więc na postój a kiedy wrócił na tor, był tam, gdzie zaczynał. Więc – frustrujący wyścig.
Mocno naciskałem w ciągu zimy, aby wprowadzić obowiązkowe dwa postoje. Jeśli wszystkie wyścigi będą takie, jak ten w Bahrajnie – to wielka szkoda dla kibiców.
Alonso po wyścigu powiedział, że planował pod koniec wyścigu nacisnąć Sebastiana.
Wystarczy spojrzeć na okrążenia Sebastiana z samochodem dysponującym dużo mniejszą mocą. Kiedy Fernando próbował atakować, Sebastian od razu reagował. Oczywiście nie wiedzieliśmy, jak będzie wyglądała sytuacja z oponami i zaczynaliśmy na miękkich jak każdy. Nie było żadnych problemów i Sebastian świetnie kontrolował wyścig.
Jak oceniasz osiągi innych samochodów: Ferrari wydaje się być z przodu, McLaren za wami?
Mieliśmy najszybszy samochód w każdych warunakach: podczas kwalifikacji, na miękkich oponach na początku wyścigu i na twardych oponach w drugiej połowie wyścigu. Szkoda, że problem techniczny kosztował nas zwycięstwo.
Z ciężkim samochodem na początku wyścigu wygląda na to, że wyprzedzanie jest niemożliwe. Czy tempo w kwalifikacjach jest decydujące?
Kwalifikacje będą kluczowe. Bahrajn był jednym z tych torów, gdzie da się wyprzedzać, więć w przyszłych wyścigach kwalifikacje będą bardzo istotne.
Czy według Ciebie, wyścigi straciły na atrakcyjności z powodu nowych przepisów?
Problem leży w sposobie, w jaki wyścigi zostały uregulowane przepisami, dlatego jest niebezpieczeństwo, że będziemy mieli wszystkie wyścigi z jednym postojem. Należałoby rozważyć, czy nie byłoby korzystne wprowadzenie dwóch obowiązkowych postojów.

jaki interes ma Red Bull, żeby wprowadzić dwa postoje? Coulthard też zaczął o tym gadać. Coś mi się wydaje, że wmontowany w nadwozie Red Bulla silnik Renault ma problemy z wytrzymaniem tak długiego dystansu bez odpoczynku. Zawsze jeden zjazd więcej to odciążenie silnika na moment. Innego powodu nie widzę, za mocno cisną na te dwa obowiązkowe postoje
Może i masz rację, może nawet o silnik nie chodzi, tylko o jakieś inne elementy w elektronice itp. Każdy projekt bolidu to kompromisy, każdy samochód ma jakieś słabe i mocne strony. Red Bull jest wydajny aerodynamicznie, ale przez to mogli stracić np. chłodzenie, dlatego taki zjazd do boksu, kiedy aero nie pracuje na maksa, daje szansę wychłodzić silnik itd.