Wiadomości

Obowiązkowe dwa postoje?

15.03.2010

Po bezpłciowym rozpoczęciu sezonu w Bahrajnie pojawiają się kolejne głosy nawołujące do zmian mających na celu uatrakcyjnie widowiska. Zakaz tankowania zamiast wspaniałego spektaklu dał nudną procesję bolidów: zawiedzeni są kibice, media, kierowcy i zespoły.
W sprawie zajął głos dyrektor generalny Mercedes GP, Nick Fry. Uważa on, że zespoły powinny zareagować, bo nudne wyścigi są złe dla F1:
“Wyścig był daleki od najbardziej ekscytujących wyścigów, jakie widzieliśmy. Powinniśmy się temu przyjrzeć i zastanowić, co zrobić. Zmiany techniczne są bardzo trudne do wprowadzenia i drogie. Myślę, że powinniśmy razem z Berniem i FIA pochylić się nad stroną techniczną i sportową i zobaczyć, co możemy zrobić. Najważniejsi są klienci – oni płacą, aby przyjść na wyścig i oglądają to w telewizji. Jesteśmy im winni dobry show i musimy coś z tym zrobić”.

Wydaje się, że w trakcie sezonu możliwe jest tylko wprowadzenie zmian dotyczących zasad korzystania z opon. Niektórzy kierowcy, jak i szefowie zespołów wspominali o możliwości wprowadzenia obowiązkowych 2 postojów w czasie wyścigu. Jednak ten temat dyskutowany był jeszcze w czasie zimowej przerwy – wtedy nie został zaakceptowany przez zespoły.

Christian Horner, szef Red Bull Racing:
“Największym niebezpieczeństwem jest to, że grozi nam podczas wszystkich wyścigów strategia jednego postoju. Musimy pomyśleć o dwóch obowiązkowych pit-stopach. Śmiesznie wyglądają chłopaki jadący sznurkiem na jeden postój. Dziś mieliśmy tylko migawkę, być może powinniśmy to przemyśleć po 3, 4 wyścigach. Nikt wcześniej nie chciał dwóch obowiązkowych pitstopów, bo wydawało się, że degradacja opon będzie większa. Dzisiaj można było zobaczyć, że degradacja opon nie jest problemem dla Red Bulla.”

Nick Fry:
“To jedna z rzeczy, którą trzeba przemyśleć. Głosowaliśmy wcześniej przeciw, ale coś trzeba po prostu zrobić. Nie sądzę, że da to komuś przewagę a innym stratę. Jestem pewien, że ta zmiana będzie wysoko na liście.”

Martin Whitmarsh, szef McLarena i prezes FOTA:
“Nie uważam, że pierwszy wyścig był wielkim widowiskiem, ale sądzę, że możliwe są wahania w tym względzie między jednym wyścigiem a drugim. W Australii nie chciałbym stawiać pieniędzy na żaden z zespołów z pierwszej czwórki, bo kolejność tam może być zupełnie inna. Czy jesteśmy w stanie stworzyć bardziej epickie wyścigi – to inna sprawa.”

Stefano Domenicali uważa, że lepiej poczekać i podejąć decyzję po kilku wyścigach:
“Poczekajmy i zobaczmy jak pójdą kolejne wyścigi. W innych warunkach możemy mieć inne sytuacje, dlatego wolałbym wyrazić swoją opinię po kilku wyścigach.”

Dodaj komentarz

Musisz się zalogować, aby móc napisać komentarz.