Renault po pierwszym Grand Prix Sezonu 2010
14.03.2010
W zespole Renault panują mieszane uczucia – forma zespołu była silna, jednak zabrakło trochę szczęścia. Nadzieje na punkty przekreślił incydent z Adrianem Sutilem po wyjściu z zakrętu pierwszego.
Robert Kubica
Cała ciężka praca wykonana podczas weekenda poszła na marne przez incydent na pierwszym okrążeniu. Podczas okrążenia formującego, mieliśmy wysoki poziom oleju i wyglądało to tak, jak jak problem Webbera za zakrętem pierwszym: jego silnik zassał olej i pojawiła się wielka chmura dymu przede mną. Myślę, że Sutil nie odpuścił, nic nie widział i uderzył we mnie. Obróciłem się, a to mocno rozgrzało tylne opony: były przegrzane od tego momentu, to wymusiłu postój na 12. okrążeniu. Dojechałem do końca wyścigu na twardych oponach, a było to wielkie wyzwanie: jako cel wyznaczyłem sobie ukończyć na punktowanej pozycji, ale nie udało nam się tego zrobić. Gdyby nie incydent na pierwszym okrążeniu, zdobylibyśmy sporo punktów, ponieważ pokazaliśmy tempo pozwalające na nawiązanie walki. Podsumowując: pozywtywny weekend dla nas, dobre przygotowanie po zimie, zespół wykonał wspaniałą pracę na torze i w Enstone aby przygotować samochody z nowym pakietem. Nie było żadnych problemów z silnikiem czy hamulcami. Teraz musimy pracować dalej i ciśnąć.
Witalij Pietrow, który uszkodził zawieszenie na krawężniku, zakończył wyścig na 13 okrążeniu:
Udało się świetnie wystartować i byłem na 11 miejscu po pierwszym okrążeniu. Samochód sprawował się dobrze, tempo było lepsze od Barichello przede mną. Wtedy zbyt głęboko wjechałem na krawężnik w zakręcie 12 i to uszkodziło zawieszenie prawego przedniego koła. Zjechałem do alei serwisowej, żeby sprawdzić samochdód, wtedy potwierdzono uszkodzenie zawieszenia i brak możliwości jego naprawy, zostałem wycofany z wyścigu. Bardzo rozczarowujące zakończenie po świetnym starcie, ale jestem zadowolony z tego, jak wszystko poszło do momentu, w którym zakończyłem wyścig. Chcę podziękować mechanikom i całemu zespołomi za samochód, którym dane mi było jeździć podczas tego weekendu. Wykonali fantastyczną pracę.
Szef Renault, Eric Boullier
Po pierwszym wyścigu sezonu mamy mieszane uczucia. Robert padł ofiarą incydentu na pierwszym okrążeniu, kiedy dotknął innego samochodu, pojechał fantastyczny wyścig żeby wrócić na swoje miejsce. Frustrujące jest zakończyć wyścig tak blisko punktów ale jednocześnie jesteśmy zachęceni szybkością, jaką zaprezentował aby odzyskać pozycję. Jestem też rozczarowany : wykonał wspaniały start i jechał bardzo dobrze na pierwszych okrążeniach, dbając o opony, pokazując solidne tempo wyścigowe. Ogólnie możemy powiedzieć, że R30 ma dobre podstawy do pracy ale wiemy, jak wiele pracy nas czeka, jeśli chcemy dogonić czołowe zespoły. Cały zespół włożył nieprawdopodobną ilość wysiłku przez ostatnie tygodnie, ekipa w fabryce i na torze podczas tego weekendu. Duch zespołu jest mocny i jesteśmy zmotywowani aby nadal starać się poprawić jeszcze bardziej.
Alan Permane, główny inżynier wyścigowy
Byliśmy bardzo rozczarowani, że nie zdobyliśmy dziś punktów. Robert został uderzony na pierwszym okrążeniu i jechał ostatni na końcu pierwszego okrążenia, zanim zaczął się odrabiać straty aż dotarł do miejsca 11, na którym zakończył wyścig. Jego tempo podczas długiego drugiego stintu na twardych oponach było bardzo dobre. Witalij wykonał świetny start zanim odczuł problem z przednim zawieszeniem, który diagnozujemy. Pozytywną stroną jest to, że samochód był konkurencyjny w warunkach wyścigu i mieliśmy tempo pozwalające dzisiaj dużo lepszy finisz. Jestem tego pewien, że z poprawkami, które mamy zaplanowane na najbliższe wyścigi, nasza forma będzie się poprawiać.
Rémi Taffin, szef działu silnikowego
Cały zespół miał bardzo trudny pierwszy weekend tego roku, ale w typowym dla nas stylu: stanęliśmy na wysokości zadania. Obaj kierowcy wykonali świetną pracę: Witalij stawał się coraz lepszy w trakcie weekendu, Robert spełnił wszystkie nadzieje w nim pokładane dlatego szkoda, że padł ofiarą incydentu na pierwszym okrążeniu. Jeśli chodzi o silniki: użyliśmy tych samych przez cały weekend i nie mieliśmy żadnych problemów. Nie było żadnych niespodzianek jadąc z pełnym obciążeniem paliwem, żadnych problemów ze zużyciem paliwa i realizować każdy punkt naszej zaplanowanej strategii. Mamy nadzieję, że nasza ciężka praca zostanie nagrodzona punktami w następnym wyścigu w Australii.

jest 1000% lepiej niż ze śmiesznym BMW z Marianem na czele. Gratulacje dla Renault, szkoda że bez punktów, ale cóż… Robert ma pecha zawsze w pierwszym wyścigu sezonu, tak widocznie musi być
Byle tylko Renault nie odpuściło – są blisko Mercedesa i McLarena, ten sezon może być dobry dla Renault
Jak się postarają, realne będą szanse na walkę o 4 miejsce w konstruktorach, tylko nie mogą odpuścić. Początek był zachęcający, punktów nie ma, Robert pokazał klasę, jechał bardzo dobrze dzisiaj, odrobił sporo pozycji. Będzie dobrze, ja w to wierzę